W Sądzie Okręgowym w Gdańsku odbyła się kolejna rozprawa W. Jeden ze świadków zeznał, że "Stefan kochał Gdańsk". Przedstawiono też listy, w których morderca miał się podszywać pod Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudę.

- Był dość specyficzny - mówił o Stefanie W., mordercy prezydenta Pawła Adamowicza, mężczyzna, z którym spotkali się w więzieniu.

W czwartek, 23 czerwca, w największej sali Sądu Okręgowego w Gdańsku, odbyła się kolejna rozprawa w procesie W.

Stefan W. Kwestia jawności

Wśród dwójki świadków podczas czwartkowej rozprawy było dwoje wychowawców W. z zakładu karnego. Sąd zdecydował się na wyłączenie jawności, uznając, że w zeznaniach mogą pojawić się kwestie związane ze zdrowiem psychicznym, co mogłoby być naruszeniem praw oskarżonego.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Czy na ławie oskarżonych znajdzie się Kurski jako inspirator morderstwa ?
już oceniałe(a)ś
26
0
Dojna Zmiana wiedziała kogo wynająć!!! Może te listy są oryginalne???
@korab1
tak tak, masz urojenia nie gorsze niż ten człowiek.
już oceniałe(a)ś
0
0
@3ukowski
Urojenia??? Człecze ja nie Kaczyński:)))
już oceniałe(a)ś
2
0
Stefan W. - nawiedzony bandzior i mitoman.
już oceniałe(a)ś
19
0
Dalszy ciąg wyciszania sprawy. Tematem śledztwa i rozprawy powinno być pytanie "Czy ktoś zainspirował bandytę do tego brutalnego morderstwa". Bez tej informacji nie można ocenić winy oskarżonego. Rozumiem, że dla obecnej władzy to pytanie jest bardzo niewygodne.
już oceniałe(a)ś
16
0