Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na wystawie zostanie zaprezentowanych ponad 1000 eksponatów. Już od 24 lipca można zwiedzać Muzeum Bursztynu w nowej lokalizacji – w Wielkim Młynie w Gdańsku.

W Gdańsku jest jedna z największych kolekcji bursztynu na świecie. Muzeum Bursztynu opuściło właśnie tymczasową siedzibę i przeniosło się do Wielkiego Młyna na Starym Mieście, największego młyna w średniowiecznej Europie. Zadbano, żeby zwiedzający odbyli fascynującą podróż w czasie, sztuczek nie zdradzimy, żeby gościom nie odbierać radości.

Nie z morza, ale z drzewa 

Na pierwszej kondygnacji budynku bardzo wiele dowiemy się o procesie powstawania bursztynu. Choć bowiem bursztyn kojarzy się większości z nas z morzem, to jest żywicą kopalną pochodzącą z drzew, mineraloidem, podobnym do minerałów, ale nie minerałem.  

– Ciągle nie mamy pewności, które drzewa wydały żywicę zastygłą w postaci bursztynu i co takiego się stało, że ten proces był tak bardzo obfity – mówi Renata Adamowicz, kierownik Muzeum Bursztynu w Gdańsku.  

Dlaczego drzewa zaczęły nagle tak obficie żywicować? Hipotez jest wiele, mniej i bardziej prawdopodobnych. Jedni przyczyny upatrują w aktywności wulkanu, inni w szkodniku, jeszcze inni snują podejrzenia o chorobie drzew.  

Niemal na całym świecie jest około 300 odmian żywic, w różnym wieku i kolorze. Znaleziono je na wszystkich kontynentach oprócz Antarktydy, lecz niewykluczone, że również i tam kiedyś zostaną odkryte.  

Nasz bursztyn bałtycki ma ponad 40 mln lat i on jest na wystawie najliczniej reprezentowany. Zobaczyć będzie można jednak również np. największy okaz na świecie – 68-kilogramową bryłę bursztynu z Sumatry, który wystawiony na działanie promieni UV świeci na… niebiesko. Poszukiwacze przygód będą mogli wejść do bursztynowego lasu, a nawet doświadczyć dźwięku pękającego lodowca, pokrywającego nasz kontynent milion lat temu. Co ma wspólnego lodowiec z bursztynem? A to bardzo ciekawa historia!

Jaszczurka i gekon 

Atrakcją pierwszej kondygnacji muzeum będą inkluzje. 

– 40 milionów lat temu żywica wyciekająca z bursztynodajnych drzew oklejała wszystko, co napotkała na drodze – liście, niewielkie zwierzęta, runo leśne – opowiada Bartłomiej Kentzer, opiekun kolekcji przyrodniczej Muzeum Bursztynu. – Za inkluzję uważane jest każde ciało obce w bursztynie, które nie jest żywicą, również pęcherzyki powietrza, krople wody czy ziarna piasku. Inkluzja jest więc mikroświatem sprzed milionów lat, zamkniętym w niezmienionym kształcie w bryłce bursztynu.  

Gwiazdami gdańskiej kolekcji są dwa okazy posiadające własne nazwy „Jaszczurka Gierłowskiej" i „Gekon Gdański", a także pająk ptasznik. 

Co ciekawe, zatopione w bursztynie owady i zwierzęta są w środku puste.  

– Ciało zalane żywicą traci wodę, wysycha i wypełnia się gazem powstałym w wyniku reakcji chemicznych zachodzących między tkankami a żywicą. Stwardniała wokół zwierzęcia żywica działa jak forma i zachowuje jego pierwotne kształty, dlatego puste ciało nie zapada się – mówi Renata Adamowicz. 

Gdzie dziś znajdowany jest bursztyn? 

– Naturalne okazy bursztynu znajdowane są dziś w wodzie lub ziemi i mają różnorodne formy. Żywica spływająca z pnia drzewa, a później transportowana przez lodowiec traciła pierwotny kształt, ulegała zmianom i uszkodzeniom. Najczęściej kawałki bursztynu mają bardzo nieregularne kształty. Często są to fragmenty ukruszone z większej całości – opowiada Bartłomiej Kentzer.  

Bryły powyżej jednego kilograma są rzadkie. Największą bryłą w kolekcji Muzeum Bursztynu jest bursztyn wydobyty z ziemi o masie niemal 4,5 kg. Najokazalszą bryłą w polskich kolekcjach muzealnych wyłowioną z morza jest również okaz ze zbiorów Muzeum Bursztynu, o masie niemal 2,8 kg. Rybacy wyłowili go w okolicach Półwyspu Helskiego.

Gekon gdański z kolekcji Muzeum BursztynuGekon gdański z kolekcji Muzeum Bursztynu 

Loczki na głowie królowej 

Na drugiej kondygnacji będą eksponowane wyroby z bursztynu. Nie zabraknie obiektów zabytkowych, świadczących o mistrzostwie dawnych rzemieśników. Wśród nich prawdziwy skarb – komplet szachów, które powstały w Gdańsku ok. 1700 roku. To jeden z czterech, może pięciu na świecie kompletnych zestawów 32 figur z planszą. O jego wyjątkowości świadczy również udokumentowana historia.  

– Rzadko się to zdarza – przyznaje Renata Adamowicz. – Szachy na aukcji w Amsterdamie w 1758 roku kupił lord George Murray, wysłał na zamek Blair do Szkocji w prezencie dla żony i syna, gdzie przez prawie trzysta lat były przechowywane.  

Warto przyjrzeć się uważnie kunsztowi wykonania, królowa ma loczki na głowie! 

Oczekiwać też trzeba opowieści o bursztynowej komnacie, bo gdańszczanie mieli swój znaczący wkład w jej powstanie. Nie zabraknie również obiektów współczesnych. 

– Nie wyróżnię żadnego, bo cała kolekcja zasługuje na uwagę. Nawet bardzo wymagający odbiorca znajdzie coś dla siebie – opowiada Renata Adamowicz.  

Zobaczyć będzie można nie tylko najbardziej dizajnerskie i awangardowe obiekty, które nadają się właściwie wyłącznie do muzeum, ale też takie, które mógłby nosić każdy.  

– Gdańska kolekcja bursztynowa jest różnorodna i wyjątkowa, to prawdziwy powód do dumy, serdecznie zapraszam do Muzeum Bursztynu w Gdańsku – dodaje Renata Adamowicz.

6. Zmiana treści podpisu pod zdjęcie: Bursztynowy las, ekspozycja w Muzeum Bursztynu w Gdańsku6. Zmiana treści podpisu pod zdjęcie: Bursztynowy las, ekspozycja w Muzeum Bursztynu w Gdańsku 

Apla 

Muzeum Bursztynu zaprasza publiczność od 24 lipca. Przez weekend w okolicy Wielkiego Młyna będzie wiele atrakcji. Koniecznie trzeba zobaczyć wieczorną wielkoformatową projekcję audiowizualną na dachu Muzeum Bursztynu, czyli artystyczną ekspresję o bursztynie gdańskiego artysty Roberta Sochackiego.  

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.