Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nismo to dział sportu Nissana. Coś takiego jak AMG w Mercedesie, czy „M” Technic w BMW. Oznaczeniem Nismo sygnowane są takie samochody jak GT-R oraz 370Z. Nic dziwnego, że Jazda Nissanem Juke w wersji NISMO RS także dostarcza emocji porównywalnych z tymi, które można poczuć na torze wyścigowym. Korzenie zobowiązują. Nie należy go jednak mylić z limitowanym, abstrakcyjnie drogim i piekielnie szybkim Juke-R 2.0 o mocy 600 KM. To auto nie jest dostępne w salonach sprzedaży. I może dobrze.

Nissan Juke Nismo RSNissan Juke Nismo RS Bartosz Gondek

Wróćmy do Nismo RS, które łączy w sobie w stopniu co najmniej wystarczającym dla przeciętnego kierowcy, osiągi i sportowy styl. Cena nie jest niska, wynosi 105 750 złotych, konkurując z podobną charakterem, lecz pół numeru większą Toyotą C-HR. C-HR nie ma w sobie jednak aż tyle ognia i tak dobrego wyposażenia.

Nissan Juke NismoNissan Juke Nismo Bartosz Gondek

Sportowego Juke-a wyposażono w 18” felgi NISMO ze stopów metali lekkich, udoskonalone, prawie wyczynowe zawieszenie i układ kierowniczy, sportowe, zamszowe fotele NISMO z czerwonymi przeszyciami oraz logo, mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu, bezstopniową przekładnię Xtronic CVT i rzecz jasna ulepszone hamulce. Pod maską drzemie 214, lub 218 konny silnik. Mocniejszy z manualem. Wielkim pozytywem auta jest genialne wręcz trzymanie się drogi. Nismo rozpędza się do setki w zaledwie siedem sekund, zadowalając się zużyciem paliwa na poziomie nie przekraczającym 10 – 11 litrów w mieście. Jak na takie osiągi to naprawdę sukces. Biorąc pod uwagę, że Juke Nismo RS to sportowe, auto wydatnie wzmocniono także konstrukcję nadwozia samochodu. Masywniejsze są także zderzaki, nadkola i progi. Biały diabełek. Ktoś stworzył go po prostu do zabawy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.