Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z kilkudziesięciu stacji i punktów tankowania pojazdów, działających przed wojną na terenie Gdańska i Sopotu, do dziś w Trójmieście i najbliższych okolicach w niezniszczonej i nieprzekształconej formie pozostały tylko dwie – dawna stacja i warsztaty przy ulicy Grunwaldzkiej 22 w Gdańsku, w której działały do niedawna lokal Stacja Deluxe oraz obiekt przy ulicy Grunwaldzkiej 21A w Pruszczu Gdańskim. (Są jeszcze dwie, ale poważnie zmienione - we Wrzeszczu, koło tzw. Wysepki, i Sopocie).

Stacja znajdująca się przy Grunwaldzkiej 22 w Gdańsku została wykupiona przez dewelopera i ma w najbliższym czasie przejść całkowitą przebudową. To oznacza, że już wkrótce jedyną nieprzekształconą stacją z okresu przedwojennego będzie obiekt z Pruszcza Gdańskiego, który od 2013 roku znajduje się w gminnej ewidencji zabytków miasta Pruszcz Gdański.

Stacja benzynowa w Pruszczu Gdańskim około 1937 rokuStacja benzynowa w Pruszczu Gdańskim około 1937 roku Archiwum


Z przedwojennych ogłoszeń prasowych wynika, że już w 1926 roku w Pruszczu Gdańskim działała stacja benzynowa. Budynek przy dawnym rynku (Am Markt) powstał nie później niż w drugiej połowie lat trzydziestych. Wiemy to z anonsu z „Gazety Gdańskiej" z roku 1937 i fotografii, na której znajduje się samochód marki Opel, którego produkcja rozpoczęła się w 1936 roku.

Notka z wypadku z 1937 roku, jaki rozegrał się koło stacji benzynowej w Pruszczu GdańskimNotka z wypadku z 1937 roku, jaki rozegrał się koło stacji benzynowej w Pruszczu Gdańskim Archiwum Marka Adamkowicza


Ze zdjęć jasno wynika, że wszystko jest tutaj tak jak przed wojną, poza stolarką i szczegółami elewacji. Zachowały się także oryginalny podjazd i wyjazd ze stacji. Obiekt jest wyeksponowany w centralnym punkcie rewitalizowanej przestrzeni Pruszcza Gdańskiego.
Dobry stan techniczny utrzymywali jeszcze kilka lat temu dzierżawcy prowadzący tu małą gastronomię. Obecnie – pozostawiony bez opieki prywatnego właściciela - popada w ruinę. Z północnej strony poważnie nadwyrężony i uszkodzony jest dach. Powoli zaciekają ściany. W coraz gorszej kondycji jest także stacyjny podcień. Położony w samym centrum, wyeksponowany budynek stacyjny ma wielu zwolenników wśród mieszkańców Pruszcza Gdańskiego oraz lokalnych miłośników motoryzacji. Z tego powodu grupa historyków i właścicieli zabytkowych czterech kółek, na czele której stoi piszący te słowa, postanowiła nakłonić konserwatora, władze Pruszcza Gdańskiego do spotkania z właścicielem obiektu, a konserwatora zabytków do wpisu stacji do rejestru. W tych staraniach wspierają ich bardzo żywo reagujący internauci. Co dalej - okaże się już wkrótce.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.