Dwa samochody. Dwóch dyktatorów. Przełom roku to czas aukcji samochodów po ponurych celebrytach XX wieku - Adolfie Hitlerze i Benito Mussolinim.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

17 stycznia na aukcji w Arizonie obrzydliwie bogaci miłośnicy samochodów z historią, licytować będą czarnego Mercedesa 770K, którego od jesieni 1939 roku używał Adolf Hitler. Auto zostało zamówione specjalnie dla niego, zachowały się dokumenty poświadczające ten fakt. Mercedes Hitlera ma 6 metrów długości, jest opancerzony, waży 4780 kg. Pod maską pracuje silnik 8-cylindrowy o poj. 7,7 litra i mocy 155 KM (ze sprężarką 230 KM). Na liczniku przebiegu zaledwie 33 309 km.

Mercedes 770K
Mercedes 770K  Archiwum

Po zakończeniu wojny samochód trafił jako zdobycz wojenna do USA. Jest dziś jednym z pięciu ocalałych egzemplarzy Offener Tourenwagen. Przewidywana cena, jaką może osiągnąć na licytacji Mercedes Hitlera, to ok. 10 milionów dolarów.
Nieco bardziej popularny , do dziś zachowało się około dziesięciu sztuk tego pojazdu, jest włoski Fiat 2800 cabriolet ministeriale, który był częścią kolumny rządowej Benita Mussoliniego.

Fiat 2800 cabriolet ministeriale
Fiat 2800 cabriolet ministeriale  Archiwum

Samochód od wiosny pojawia się w anonsach różnych portali aukcyjnych. Mimo że w zamyśle miał być konkurentem Mercedesa 770, a jego karoserię projektował sam Batista Farina sprzedawany jest obecnie za niezbyt wygórowaną kwotę 100 000 euro. Pod maską samochodu znajduje się 2,8-litrowy silnik benzynowy o mocy 85 KM.

Wbrew pozorom, sprzedaż samochodu z historią wcale nie bywa łatwą sprawą. Dwa lata temu zrobiło się głośno o terenowym wandererze należącym do Heinricha Himmlera, którego, mimo dosyć okazyjnej ceny, długo nikt nie chciał kupić.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem