Sebastian Draga to prawdziwa instytucja. Człowiek morza, miłośnik historii i rekonstruktor, a także - automobilista. O zabytkowym pojeździe marzył od dzieciństwa. Teraz spełnił swoje marzenia. Na jego podwórku parkuje obecnie cała flota... przedwojennych citroenów AC4.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bodźcem do zakupu zabytkowych samochodów było spotkanie z przedstawicielami Automobilklubu Morskiego. Początkowo skłaniał się ku autu z lat 60., ale wkrótce górę wzięły rekonstrukcyjne przyzwyczajenia. Tak zapadła decyzja o nabyciu przedwojennego citroena AC4 z 1928 roku, w wersji małej ciężarówki. Bardzo szybko okazało się, że w okresie swojej świetności był bardzo popularnym samochodem. Oczywiście nie tak jak ford T, ale podobnie jak sławny fiat 508 czy mercedes 170. Auto popularne było także na drogach przedwojennej Polski. Zachowało się sporo materiału ikonograficznego prezentującego te właśnie auta na ulicach miast II RP. Citroen przyjechał do Polski przed końcem grudnia 2014 roku. Praktycznie był to wrak, ale co warto zaznaczyć, auto było kompletne. W takcie prowadzonych prac rozbiórkowych pod grubą warstwą kurzu ukryta była stara tabliczka z nazwiskiem właściciela i nazwą miejscowości.

Citroen AC 4 w wersji dostawczej
Citroen AC 4 w wersji dostawczej  Sebastian Draga

- Dzięki tej tabliczce udało się odnaleźć we Francji wnuka pierwszego właściciela . Ustaliłem numer seryjny auta oraz jego pełną historię – opowiada Sebastian Draga. - Okazało się że od 1932 do 2006 roku auto znajdowało się w jednej rodzinie. Początkowo wykorzystywane było jako auto osobowe, z czasem przerobiono je właśnie na półciężarówkę i wykorzystywano do pracy w winnicy. W trakcie wojny żona właściciela, znajdującego się w niemieckiej niewoli, jeździła nim na pobliski targ. Nic w tym dziwnego, ale z powodu braku paliwa auto napędzane było bimbrem pędzonym z winogron. Ostatnia samodzielna jazda auta we Francji z powodu awarii hamulców zakończyła się wypadkiem i urwaniem drzwi od strony kierowcy. Po odnalezieniu wnuka i poinformowaniu go, że auto znajduje się w Polsce, doszło do małego zamieszania... Okazało się bowiem że auto zostało przez niego podarowane koledze pod dwoma warunkami, Miało zostać wyremontowane i nie miało opuścić "rodzinnej" miejscowości... Los zrządził jednak inaczej. Kiedy citroen zaczął jeździć, narodził się nowy pomysł. Było nim stworzenie na jego bazie mobilnej wystawy poświęconej obronie Wybrzeża w 1939 roku, jako nowej formy edukacji historycznej. Początkowo na ciężarówce miało się zakończyć. Co z tego, kiedy apetyt rośnie w miarę jedzenia. Potrzebny był tylko pretekst. - Po zakończeniu remontu powiedziałem żonie, że teraz to kupię jej odpowiedni kapelusz i zawiozę ją do kościoła na niedzielną mszę. Ta wyszła przed dom, popatrzyła krytycznym okiem na Citrusię i powiedziała, że ciężarówką do kościoła jeździć nie będzie, Długo nie czekałem i tak zrobiłem – wspomina Sebastian Draga. - Miesiąc później przed domem pojawiła się Cytrynka, czyli kolejny citroen AC4, dla odmiany z 1929 roku, przywieziony osobiście z Francji. Pomimo tego, że samochód był teoretycznie w dość dobrym stanie, zdecydowałem się na jego kompleksowy remont, który także trwał około roku.

Flota gdyńskich AC4
Flota gdyńskich AC4  Sebastian Draga

Obecnie oba auta są sprawne, zarejestrowane i wpisane do ewidencji zabytków. W tym roku na podwórku państwa Dragów pojawiło się kolejne AC4. Zostanie on odbudowany w bardzo ciekawej, półotwartej wersji. Obecny stan floty Citroenów AC4 to pięć i pół sztuki. Dwa auta odnowione, jedno czeka do wiosny na rozpoczęcie renowacji, pół auta w częściach zapasowych w tym kompletna karoseria oraz dwa citroeny w skali 1/18.

Czy to koniec…? Raczej nie. Bo właściciel na co dzień jeździ citroenem i chyba trochę uzależnił się od tej marki.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem