Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Rajdowa Honda Civic Type R na drugim odcinku specjalnym w Błotniku uderzyła z dużą prędkością w wał przeciwpowodziowy i wpadła do żuławskiego kanału. Mimo natychmiastowej pomocy kibiców i organizatorów kierowca Łukasz S. i pilot Tomasz C. zginęli.

Rajd został przerwany. Okoliczności ich śmierci wyjaśnia policja i prokuratura.

Organizatorzy Rajdu wydali oświadczenie. Oto jego treść:  

"12 maja 2019 podczas samochodowej imprezy Super KJS pod nazwą 5. Rajd Żuławski doszło do tragicznego wypadku z udziałem załogi Łukasz Semkiw / Tomasz Czepukojć. Na drugim odcinku specjalnym prowadzona przez nich Honda Civic opuściła drogę, z impetem pokonała ziemny wał zabezpieczający i wpadła do kanału wodnego.

Na ratunek pospieszyli znajdujący się na pobliskim punkcie kontrolnym sędziowie, kibice, zapewnione przez organizatora i znajdujące się na odcinku specjalnym wozy ratownicze straży pożarnej i karetka z lekarzem, a także wezwane na miejsce służby systemowe, włącznie ze śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Niestety, pomimo natychmiastowego uruchomienia procedury bezpieczeństwa oraz ratowniczych wysiłków tych wielu zaangażowanych osób, wypadek okazał się tragiczny w skutkach i obaj poszkodowani ponieśli śmierć. Składamy ogromne wyrazy współczucia rodzinie i przyjaciołom zmarłych uczestników.

Ze względu na pamięć naszych kolegów i wzgląd na ich bliskich oraz dobro prowadzonego śledztwa nie będziemy udzielać dalszych informacji.

Organizatorzy SKJS 5. Rajdu Żuławskiego"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.