Wygląd na to, że jesteśmy świadkami wielkiego powrotu supersportowych, ekskluzywnych samochodów. Poszukuje ich coraz większa liczba klientów. To sprawi, że na naszych drogach zrobi się zdecydowanie bardziej kolorowo.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

– Przychodzą do nas klienci, którzy na wstępie oświadczają, że chcą coś wyjątkowego i że może to być auto sportowe. Oglądamy mercedesy, porsche i nie wiadomo kiedy dopinamy sprzedaż mc larena, czy lamborghini – mówią właściciele słynnego już w Trójmieście salonu super aut B&W Partners w Straszynie.

Supersamochód Lamborghini w salonie B&W Partners w Straszynie
Supersamochód Lamborghini w salonie B&W Partners w Straszynie  Bartosz Gondek

To samo zjawisko obserwują sprzedawcy Mercedesa w BMG Goworowski. Tutaj coraz więcej klientów rozważa zakup bezkompromisowej C AMG czy AMG GT-R.

Mercedes GTC R
Mercedes GTC R  Bartosz Gondek

W Toyocie Carter Gdańsk zagrzewają z kolei do zakupu innego sportowego samochodu – najnowszej, a kultowej już toyoty supry. Nowa Toyota Supra, kryjąca się pod oznaczeniem kodowym A90, kryje pod maską sześciocylindrowy silnik o mocy 340 KM. Samochód przyspiesza w 4,3 sekundy do 100 kilometrów na godzinę. Najnowsze, piąte wcielenie Supry od miesięcy porusza fanów motoryzacji. Jest już dostępna także w Polsce.

Toyota GR Supra
Toyota GR Supra  fot. Łukasz Kifer

– Samochód znajduje się w naszych cennikach i można go zamówić – mówi Maja Lesińska z Toyoty Carter Gdańsk. – Cena nowego wcielenia supry to 315 900 zł plus 4000 za lakier metaliczny. Warto się także pośpieszyć z decyzją, ponieważ z puli przeznaczonej na polski rynek pozostały ostatnie sztuki.
Okres oczekiwania na wymarzoną suprę to cztery miesiące.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem