43 tys. zł to jak na polskie warunki całkiem spora sumka za klasyka. Mimo to w tym przypadku mamy do czynienia z czymś naprawdę specjalnym. To bardzo rzadko obecnie spotykany fiat 131 mirafiori w dwudrzwiowej odmianie coupé.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Samochód teoretycznie znajduje się w Sopocie. Teoretycznie, ponieważ na zagranicznych serwisach ogłoszeniowych wskazywany jest także adres w Szwecji. Szukające nowego domu mirafiori to wersja już po poważnym liftingu. Pochodzi z 1981 r. i ma tylko 146 tys. przebiegu, o czym świadczą wydruki z przeglądów oraz kompletna dokumentacja pieczołowicie przechowywana od dnia opuszczenia przez auto salonu. Samochód wygląda bardzo dobrze, mimo że nigdy nie był restaurowany, jest całkowicie oryginalny i posiada aktualny szwedzki przegląd, który przeszedł bez zastrzeżeń. Do tego jest cały klaser faktur, przeglądów i dokumentów.

Ktoś zapyta, czemu nagle interesujemy się jakimś fiatem mirafiori. Przecież ogłoszeń o sprzedaży klasyka są setki, a np. w tym tygodniu wypłynął na gdańskiej Olszynce przedwojenny kabriolet Adler za słoną jak na stan kwotę 80 tys. zł. Odpowiedź brzmi: bo jest ich bardzo mało i są od dawna kultowymi klasykami. Co świetnie oddają tabelki cenowe. Za ładne, zwykłe, czterodrzwiowe mirafiori trzeba zapłacić od 6 tys. do 20 tys. zł. Za dwudrzwiową odmianę jeszcze raz tyle.

Fiat 131 mirafiori zadebiutował w 1974 r. Produkowano go do 1984 r. W 1976 r. właśnie na bazie coupé pojawiła się wersja 131 Abarth z silnikiem DOHC o pojemności 1995 cm³ i mocy maksymalnej 140 KM. W odmianie drogowej, bo w specjalnie budowanej wersji rajdowej ten sam samochód miał 215 KM. Skrzynia biegów w drogowej wersji pochodziła z seryjnego 131, odmiany rajdowe otrzymały kłowe, niezsynchronizowane skrzynie ZF. Pierwszy lifting modelu miał miejsce w 1979 r. Samochód stał się bardziej kwadratowy, a pod maską pojawiły się silniki z fiata 132. Podobieństwo do odmiany Abarth i zdecydowanie mniej wyprodukowanych egzemplarzy sprawiły, że dwudrzwiowe mirafiori stało się ciekawym obiektem kolekcjonerskim. Najcenniejsze są auta z lat 1974–1978 oraz wszystkie dwudrzwiowe egzemplarze, a np. wersja Racing to prawdziwy biały kruk. Odmiana dwudrzwiowa to wydatek ponad 10 tys. euro, a abarth – powyżej 40 tys., nawet do ponad 100 tys. euro.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem