Przed Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni zaparkował nietypowy gość. To moskwicz 403, pół wieku temu popularny bywalec naszych dróg. Teraz prawdziwa rzadkość. Ten konkretny egzemplarz ma zaledwie 25 tys. km przebiegu i 40 lat postoju w garażu.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Samochód został wyrejestrowany w 1979 r. Przywiozłem go w październiku spod Wrocławia i oddałem do renowacji do warsztatu w Gdyni. Wymieniłem uszczelki, wyciągnęliśmy silnik, skrzynię biegów i most. Konieczny był także zakup nowej chłodnicy. Teraz rozpoczął się ostrożny proces testowania samochodu - napisał na portalu społecznościowym właściciel auta Tomasz Miegoń, dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni. 

Miegoń pamięta, gdy po mieście jeździła taka taksówka. - To było mocne i dobrze oceniane auta. Także na zachodzie - mówi. 

Z ZSRR na zachód

Samochód Tomasza Miegonia to wersja, która z ZSRR trafiała na zachodnie rynki. Moskwicz 403 różnił się od poprzednika m.in. zainstalowanym spryskiwaczem przedniej szyby (uruchamiany pedałem) oraz hydraulicznym sterowaniem sprzęgła i inną, "bogatszą” atrapą. Model 403 był wersją przejściową pomiędzy modelem 407 a 408. Karoseria pochodziła jeszcze z modelu 402, ale wiele podzespołów było już z nowszego modelu 408.

Produkowano go bardzo krótko – w latach 1962–1965. Wyprodukowano 133 523 sztuk modelu 403, z tego 50 612 na eksport.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem