Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bartosz Gondek: - Dzień dobry, Panie Dyrektorze! Czy Pan wie, że od naszego pierwszego spotkania minęło już 10 lat?

Paweł Chałupka, Dyrektor Zarządzający Porsche Centrum Sopot LELLEK Group: - Rzeczywiście, przyjechałem tutaj na chwilę, z Poznania, aby rozkręcić nowy salon marki superpremium i miałem zostać na chwilę. Na start przywiozłem ze sobą portfel pierwszych klientów i tak… minęła dekada.

- Pamięta Pan pierwszy samochód sprzedany w Sopocie?

- Cayenne. To była wtedy nasza lokomotywa sprzedaży, ale niejedyna. Zaskakująco dobrze sprzedawały się od początku także modele 911. Pierwszy rok obrachunkowy zamknęliśmy rekordową wówczas sprzedażą 100 samochodów. Od razu znaleźliśmy się w ścisłej krajowej czołówce. Tego się nikt nie spodziewał. Przełomem był Macan, który sprawił, że zaczęliśmy naprawdę deklasować konkurencję. Macan to wyjątkowe auto. Sprzedaje się świetnie nie tylko nowy, ale także używany. Klienci wolą go od na przykład nowego Audi.

- A teraz?

- Przed COVID sprzedawaliśmy imponującą jak na Porsche liczbę 300 samochodów rocznie. W pandemii sprzedaż nieco wyhamowała, jednak zdecydowanie mniej, niż przypuszczaliśmy. Porsche to samochód dla osób o stabilnej sytuacji finansowej, niezależnie od tego, co dzieje się na rynku. To pozwala nam śmiało patrzeć w przyszłość i przygotowywać się do budowy salonu. Takiego, jakiego w Europie jeszcze nie było.

- Brzmi intrygująco…

- W ciągu 12 miesięcy, najdalej w 2023, zbudujemy w Sopocie nowe centrum Porsche w standardzie, który dotąd reprezentowany jest jedynie w obiekcie w Los Angeles. Będziemy pierwsi nie tylko w Polsce, ale także na całym Starym Kontynencie. To pewnego rodzaju kontynuacja. Nasz umieszczony pod dachem salon Porsche Approved był także pierwszym takim obiektem w Europie. Dotąd był to standard jedynie w… Chinach.

- To dosyć zrozumiałe. Używane Porsche to przecież także Porsche, które nie jest tanie.

- W naszym przypadku to często samochody o wartości ponad miliona złotych. Te prawie nowe – na przykład roczne i te kolekcjonerskie, które potrafią do nas wrócić droższe, niż kiedy zostały sprzedane jako nowe. Ale nasz salon samochodów używanych to nie tylko marka – matka. Jesteśmy znani także z tego, że trafiają do nas rzadkie używane Ferrari czy Lambo.

- Najbardziej niecodzienne zjawisko w Porsche Centrum Sopot?

- Porsche 918 Spyder za ponad cztery miliony złotych i aż pięć Porsche GT2 RS. To samochody, które pokazały nowy trend. Coraz więcej naszych klientów kupuje samochody przeznaczone tylko na tor. Nie zobaczymy ich nigdy na drodze. Bardzo wielu naszych klientów ma już w tej chwili po kilka samochodów Porsche. Tych na drogi i do sportu. Najbardziej zaś niecodzienny – z punktu widzenia innych części Polski, to fakt, że konsekwentnie i pod każdym względem wyprzedzamy tak zamożne rynki jak na przykład Warszawa. Jesteśmy najlepsi nie tylko w sprzedaży samochodów, ale także akcesoriów, w marketingu. To zasługa stabilnej, najlepszej załogi. Dzięki temu, wraz z Molo czy Grand Hotelem, staliśmy się międzynarodową wizytówką kurortu.

Więcej na temat tego, co dzieje się w Porsche Centrum Sopot, w specjalnie przygotowanym multireportażu: https://trojmiasto.wyborcza.pl/multimedia/porsche-perla-kurortu/start

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.