Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Samochodzik, którego stylistyka czerpie z kompaktowych Hond lat 70., dostępny jest w dwóch wariantach wyposażenia. Wewnątrz dominują wielkie ekrany przeplecione z drewnem i przeszyciami w najlepszym amerykańskim tylu lat 70. XX wieku. Ten specyficzny techno  vintage style przypomina hit kasowy tamtych czasów, czyli film „Kosmos 1999”.

Urocza i ekstrawagancka, ale dosyć kosztowna. Podstawowa Honda e z silnikiem elektrycznym 136 KM 35,5 Ah AT to wydatek od 152 900 zł, a mocniejsza Honda e 154 KM 35,5 Ah AT zaczyna się od 165 900 zł.

Mocniejszy motor oznacza lepsze osiągi - 8,3 sekundy do setki zamiast 9, ale i zapewne mniejszy zasięg. Zasięg nowej Hondy na 1 ładowaniu to 220 km, a ładowanie zajmuje jej od 31 minut do ponad 18 godzin, w zależności od mocy urządzenia.

Nowa Honda e to nie jedyna elektryczna ciekawostka z trójmiejskiego rynku samochodowego. Kolejna to podpisanie przez firmę Big Autohandel z Gdańska autoryzacji na elektrycznego Forda Mustanga. To oznacza, że obok Euro – Caru oraz firmy Plichta także zasłużony dealer z Gdańska będzie sprzedawał i serwisował Mustanga Mach E.

Zelektryfikowane samochody coraz lepiej czują się nie tylko w salonach i prywatnych garażach, ale także w codziennej służbie na naszych drogach. Wspominaliśmy niedawno o dostawczych elektrykach Renault, które pełnią służbę w sieci Traficar. Dziś kolejna ciekawostka – hybrydowa Toyota Corolla, która właśnie trafiła z Toyota Carter Gdańsk do nadzoru ruchu gdańskiej komunikacji miejskiej. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.