Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W 1940 roku amerykański resort obrony ogłosił przetarg na lekki samochód rozpoznawczy z napędem na obie osie. Wystartowały w nim dwie firmy - American Bantam Car i Willys-Overland. Przetarg wygrała firma Bantam, która podjęła się budowy prototypu w wymaganym czasie 49 dni, podczas gdy Willys, mimo nieco tańszej oferty, potrzebował na wykonanie zlecenia 120 dni. Mimo to Willys postanowił zbudować własne auto. Co ciekawe, opierał się na planach Bantama, przekazanych mu przez amerykańską armię. Tak Willys, jak i Bantam wykorzystywały tę samą technikę przeniesienia napędu, jednak Willys, wskutek zastosowania mocniejszego silnika, miał lepsze osiągi. Tak od Bantama, jak Forda GP. W pierwszej połowie 1941 armia amerykańska wybrała konstrukcję Willysa jako podstawowy samochód terenowy i w efekcie w lipcu tego samego roku zleciła firmie Willys-Overland produkcję pierwszych 16 000 sztuk kultowego Willysa. Do seryjnej produkcji trafił ulepszony model MB. Główną wizualną zmianą była szeroka kratownica osłony chłodnicy, z reflektorami w jej górnej części, pod płaską, szeroką maską silnika. Przód łudząco podobny do Willysa MA miały potem sowieckie Czapajewy. Od 1941 do 1945 roku wyprodukowano 639 245 sztuk Jeepów standardowego modelu, z tego 361 349 Willysów MB i 277 896 Fordów GPW. Willys stał się symbolem zwycięstwa. Użytkowany był przez wszystkie armie alianckie, w tym także Polaków. I to zarówno na froncie zachodnim, jak wschodnim. Willysy były też pierwszymi samochodami osobowymi, które trafiły jako import do Polski po II wojnie światowej. Wojenne „Jeepy” trafiły do nas w ramach programu UNRRA, służąc nie tylko w wojsku i aparacie bezpieczeństwa, ale także w firmach i u osób cywilnych. Współcześnie, na 80-lecie, Jeep przygotował limitowaną serię współczesnych modeli „80th Anniversary”. My zaś prezentujemy unikalne zdjęcie ekipy marynarki wojennej na Jeepach, biorącej udział w tak zwanej „Gymkhanie”, czyli w konkursie sprawnościowym w 1948 roku, pochodzące ze zbiorów Automobilklubu Morskiego.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.