Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przedłużone polonezy, piękne warszawy, błyszczące duże fiaty i maluchy, a nawet mikrus. Na zlot w Borsku przybyło to, co najlepsze w motoryzacji PRL, co znajduje się na Pomorzu, ale nie tylko. VII zlot pojazdów produkcji polskiej, oprócz typowo zlotowych konkurencji, dyscyplin i przyjemności, przyniósł jego uczestnikom także możliwość wygrania pięknego, granatowego cinquecento.

Mikrus na zlocie FSO PomorzeMikrus na zlocie FSO Pomorze FSO Pomorze/Facebook

 Pruszcz pełen motocykli

Z kolei w sobotę w Rusocinie spotkali się (na zaproszenie Automobilklubu Morskiego, Gminy Wiejskiej Pruszcz Gdański oraz Domu Wiedemanna i innych okolicznych samorządów) właściciele zabytkowych motocykli i powtórzyli największy wolnogdański wyścig motocyklowy, rozgrywany pierwotnie w pętli Pruszcz Gdański – Rusocin – Wojanowo – Jagatowo – Trąbki – Kaczki – Rusocin. W rajdzie brali udział Polacy, Niemcy, Anglicy, Belgowie, a pierwsza edycja imprezy odbyła się właśnie w 1921 roku. Wśród maszyn, które pojawiły się na starcie imprezy – pod szkołą rolniczą w Rusocinie, można było zobaczyć prawdziwe perełki. Klub Retro Monkeys reprezentował między innymi piękny sportowy Zundapp 500 i BMW R6. Znany daleko poza Pomorzem Old Motor Club pojawił się w kilkanaście maszyn, przede wszystkim unikalnych, przedwojennych „anglików". Zapomniane już dziś marki, takie jak Panther, Ariel czy BSA, były niegdyś regularnymi gośćmi na szczytach międzynarodowych rankingów w wyścigach motocyklowych. Dziś wywołują zaś entuzjazm u znawców. Co jeszcze można było zobaczyć? Militaryści mogli nacieszyć oczy na widokiem obu „pustynnych" modeli niemieckich jednośladów, BMW i Zundappa Sahary. Po zakończeniu rajdu podniosły się głosy, że imprezę należy powtórzyć w przyszłym roku. Czy się uda – będziemy wiedzieć na przełomie roku.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.