Każdy kolejny odcinek przygód Jamesa Bonda owocował smakowitymi moto-kąskami. Nie inaczej jest i teraz. Zobaczmy zatem, co ciekawego wydarzyło się za sprawą ostatniego Bonda z Danielem Craigiem.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Parkingi pod kinami zastawione do ostatniego miejsca a pod kasami tłumy. To widoczny znak, że właśnie na ekrany wszedł najnowszy, bardzo długo oczekiwany odcinek przygód agenta 007, czyli Jamesa Bonda. Jaki jest "Nie czas umierać"? W internecie i na portalach społecznościowych pojawiło się już mnóstwo refleksji, recenzji i uwag na temat filmu. Co tym razem przyniósł nam w motoryzacyjnych klimatach?  Kinowy James Bond, który pojawił się na srebrnym ekranie w 1962 roku, zawsze był symbolem luksusu i blichtru. Najlepiej w najczystszej, brytyjskiej postaci. Były takie Bondy, w których grało na przykład bardzo dużo BMW, ale oglądając je, mieliśmy wrażenie, że także one stały się całkowicie brytyjskie. „Nie czas umierać" , czyli oryginalnie „No Time to Die", pod tym względem nie zawodzi. Pełno w nim Jaguarów i najnowszych Defenderów. Jest też oczywiście Aston Martin DB 5 i nieco mniej znany, ale równie klasycznie piękny V8 Vantage, jakże urzekający w ostatniej scenie filmu.

Bondowski klimat z No Time To Die w British Automotive Gdańsk
Bondowski klimat z No Time To Die w British Automotive Gdańsk  Bartosz Gondek

Wraz z premierą najnowszego Bonda światło dzienne ujrzała licząca zaledwie 300 sztuk, limitowana seria krótkiego Land Rovera Defender, pod maską którego znalazł się pięciolitrowy silnik V8 o mocy 525 KM. Terenówka rozpędza się od 0 do 100 km/h w 5,2 sekundy, a prędkość maksymalna tego samochodu to 240 km/h. Limitowany Land wyposażony jest w pakiet Extended Black z 22-calowymi felgami aluminiowymi Luna Gloss Black oraz niebieskimi zaciskami hamulcowymi. Właściciel będzie się też mógł pochwalić specjalnym napisem "Defender 007"oraz laserowym grawerunkiem "Bespoke jeden z 300". Tyle w świecie. Ale – sporo dzieje się też na naszym lokalnym gruncie. Oto do 9 października w British Automotive Gdańsk możemy zobaczyć na żywo Land Rovera Defender z planu filmu o przygodach Agenta Jej Królewskiej Mości. Towarzyszą mu jednoślady Triumph, piękna motorówka Draco i garnitury Tailors Club.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem