Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Co 11 minut ktoś w Polsce kupuje Toyotę Corollę. To rekord popularności jednego modelu w ciągu miesiąca. Corolla to też najpopularniejszy kompakt na naszym rynku, a 80 proc. zamówień to hybrydy. Najpopularniejsze nadwozia to sedan i właśnie kombi. Co sprawia, że akurat Corolla stała się najpopularniejszym krajowym kompaktem? Znamy kilka powodów takiego stanu rzeczy. Po pierwsze – tradycja. Corolla zdobywała sympatię Polaków od marca 1980 r., a każde kolejne pokolenie tego samochodu przyjmowano z coraz większym entuzjazmem. Po drugie – najnowsza generacja, mimo że nie jest tania, oferuje jedną z najbardziej sprawdzonych i zarazem najtańszych hybryd w klasie. Obecnie – najlepiej w nadwoziu kombi. Za podstawową, 1,8-litrową hybrydę zapłacimy od 97 500 zł. 

Toyota Corolla w praktycznym kombi od tyłuToyota Corolla w praktycznym kombi od tyłu Bartosz Gondek

Po trzecie zaś – ten samochód może się podobać. Modne, muskularne kształty, niektórzy twierdzą, że inspirowane morską fauną, szerokie felgi i dobrze wykończone i wygodne wnętrze sprawiają, że obecna generacja Corolli spełnia standardy zarezerwowane jeszcze kilka lat temu dla samochodów klasy średniej. W tym miejscu warto wspomnieć, że siedzenia mają układ amfiteatralny, co oznacza, że z tyłu siedzi się wyżej. Chodzi nie tylko o wygodę. Pod kanapą umieszczono zestaw baterii, co przy okazji wpłynęło na bardzo korzystny rozkład mas. Dzięki układowi hybrydowemu możemy osiągać zużycie paliwa na poziomie samochodu segmentu B, co jest z pewnością istotne przy obecnych cenach benzyny, i bardzo dobrą dynamikę, będącą efektem właśnie zastosowania silnika elektrycznego.

Obecna generacja Corolli napędzana jest hybrydą 4 generacjiObecna generacja Corolli napędzana jest hybrydą 4 generacji Bartosz Gondek

Zastosowana w Corolli hybryda 4 generacji w czasie jazdy po mieście jest w stanie pokonać większość dystansu na prądzie. W Corolli 1.8 Hybrid e-CVT układ napędowy ma łączną moc 122 KM. To wystarczy, aby rozpędzić się do 180 km/h i osiągnąć 100 km/h w 11 s. Ale to nie wszystko. Komu mało, może zamówić hybrydę opartą na silniku 2.0, którego łączna moc to już 184 KM. To już całkiem wystarczająco. 

Można by jeszcze wiele pisać. Pytanie tylko po co, skoro ten koktajl właściwie dopasowanych rozwiązań tak naprawdę sprzedaje się sam. I to chyba najlepsza rekomendacja.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.