Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Niezależnie od pomysłów rządzących czy obniżającego się samozadowolenia niektórych mężczyzn, świat w coraz większym procencie należy do kobiet. Panie, pozostając sobą, znalazły sposób, aby opanować większość dziedzin tradycyjnie zarejestrowanych dla mężczyzn. Nikogo nie dziwi dziś kobieta żołnierka czy kierowca autobusu. To już było. Dziś standardem są panie prowadzące na budowach wielkie ciężarówki czy pracujące jako operatorki ogromnych dźwigów budowlanych. Równouprawnienie już dawno trafiło także do salonów samochodowych.

Mają ciekawsze samochody

Od lat to kobiety mają ostatnie słowo przy rodzinnych zakupach samochodów. W ten sposób sportowe coupé zamienia się w bardziej praktycznego SUV-a, zyskując przy tym zdecydowanie bardziej atrakcyjny kolor. Jak wynika z badań, kobiety procentowo częściej od mężczyzn decydują się na zakup marek premium - BMW i Mercedesa, oraz marek japońskich, w tym Nissana i Toyoty. - Kobiety załatwiające sprawy w naszych stacjach to od dawna zupełnie normalne zjawisko. Zdarza się, że w poczekalni na odbiór samochodu z serwisu siedzą same panie – mówi Adam Braumberger z firmy BMG Goworowski. - To samo zjawisko dotyczy także zakupu samochodów. Nasze klientki z reguły też bardziej przykładają się do konfiguracji samochodu, przez co są one ciekawsze.

Duże pick-upy i oldtimery

Jeszcze dwadzieścia lat temu konserwatywny rynek mówił o samochodach „dla kobiet" i „dla mężczyzn". Dziś różnice te zupełnie się zatarły, a coraz więcej pań siada za kierownicę dużych pick-upów czy najmocniejszych SUV-ów. Opanowują też powoli ruch weterański. Dwie panie jako załoga na zlocie lub rajdzie zabytkowych samochodów to już codzienność. Do stałego, ogólnopolskiego programu spotkań miłośników klasycznej motoryzacji weszły już także takie imprezy, jak She is Mercedes, czyli ogólnopolski zlot pań – właścicielek mercedesów, który w tym roku zorganizowany został przez lokalne środowisko miłośniczek klasyków tej marki, pod patronatem dr Hanny Goworowskiej z BMG Goworowski.

Motoryzacyjne akcenty i "Wysokie Obcasy"

Motoryzacyjne akcenty pojawiły się także na panelu zorganizowanym niedawno w Olivia Star przez „Wysokie Obcasy", pod tytułem "Kobiety wiedzą, co robią". - Spodobało nam się motto spotkania: „Jakościowe życie nie kończy się, gdy mamy 40-50 lat. Większość ludzi nie tylko chce żyć, ale chce żyć dobrze i czuć się ze sobą fajnie". Wszak życie zaczyna się dopiero po czterdziestce. Także to motoryzacyjne – mówi Adam Braumberger. - Dlatego byliśmy partnerem akcji i pewnie wejdziemy w nią ponownie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.