Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Najpierw przypomnimy o pewnej rocznicy. Dopiero co minęło bowiem 55 lat od rozpoczęcia prac nad pierwszą generacją Range Rovera. I tu ciekawostka - kiedy powstały pierwsze prototypy, aby zmylić czujność ewentualnej konkurencji, nazwano je Velar, od skrótu „Vee Eight Land Rover", czyli Land Rover z silnikiem V8, który powstał na licencji Buicka. Inne, bardziej humanistyczne tłumaczenie tego skrótu, to pochodna włoskiego słowa „velare", czyli „zasłaniania".

Range Rover ClassicRange Rover Classic Fot. Land Rover

Pierwszy Range, oprócz silnika V8, miał także solidną ramę i trzydrzwiowe nadwozie. Wewnątrz próżno było szukać luksusowych dodatków. Mimo to, w porównaniu z klasycznym Land Roverem, i tak był pojazdem luksusowym. Aby potwierdzić zdolności do jazdy w terenie, w 1972 roku, dwa Range Rovery wzięły udział w rajdzie przez obie Ameryki. Dziewięć lat po premierze pierwszego RR pojawiła się jego czterodrzwiowa odmiana. 35 lat temu pod maskę trafił diesel, a 25 lat temu zakończono produkcję pierwszej serii RR. Obecna generacja samochodu to całkowicie aluminiowa, zawieszona na pneumatycznych elementach tłumiących, luksusowa, ale ciągle terenówka. Jeszcze większa, jeszcze bardziej luksusowa i zdigitalizowana. Powiedziałbym raczej, zinformatyzowana. Jej zadaniem jest odzyskanie prymatu w rodzinie najbardziej luksusowych SUV-ów, po tym jak RR został zdetronizowany przez Rolls Royce'a Cullinana i Bentleya Bentaygę.

Czy RR ma na to szansę? Z pewnością tak. Choćby dlatego, że jest czymś nowym i niepowtarzalnym, a nie najbardziej luksusowym klonem wywodzącym się ze wspólnej rodziny SUV-ów, tak jak to ma miejsce w przypadku konkurencji. Nowy RR powstał na platformie MLA – Flex Jaguara i Land Rovera. Tradycyjnie, jak od 1981 roku, jest dostępny w dwóch długościach – 5,05 i 5,25 m. Nareszcie też, co podkreślano podczas obu prezentacji, w dłuższej wersji można przewieźć siedem osób. Pomyśleć, że w pierwszej generacji tył projektowano specjalnie pod… psy. To co się nie zmieniło, to możliwości ciągnięcia ogromnej przyczepy. Pierwsze Range Rovery projektowano pod sprzęg umożliwiający ciągnięcie przyczepy z końmi. Nie inaczej jest obecnie. Piąty z kolei RR pociągnie nawet 3,5-tonową przyczepę. Ale – wystarczy tej tradycji. Wewnątrz znajdziemy także cyfrowy kokpit o przekątnej 13,7 cala, któremu towarzyszy na środku ekran dotykowy o przekątnej 13,1 cala do obsługi systemu informacyjno-rozrywkowego. Żeby zaś nie było nudno jadącym z tyłu, mamy tutaj dwa kolejne, 11,4-calowe ekrany dotykowe. Jak w samolocie - zainstalowane w zagłówkach przednich foteli.

Premiera nowego Range Rovera w SopociePremiera nowego Range Rovera w Sopocie Fot. Bartosz Gondek

Czas na dobrą wiadomość dla miłośników prawdziwej motoryzacji. Range Rover, mimo że spełnia wszystkie właściwe normy toksyczności, nadal hołduje dużym mocom i właściwym pojemnościowo silnikom. Elektryk pojawi się dopiero w 2024 roku. I bardzo dobrze, bo do tego czasu europejscy i hinduscy konstruktorzy (wszak to koncern Tata Motors) nauczą się technologii, którą właśnie wprowadza Mercedes w najnowszym EQS (o którym już za chwilę), czyli około 700 kilometrów elektrycznego zasięgu i szybkie ładowanie w 15 minut. Do tego czasu możemy wybierać z miękkich hybryd i już niedługo, plug-inów. Silniki benzynowe to 3.0 R6 i 4.4 V8, a także 3,0-litrowy diesel R6, o mocach od 246 do 530 KM w V8 Twin Turbo. I na koniec rzecz o dwóch pokazach nowego Range Rovera, jakie odbyły się w Trójmieście. Dwa, ponieważ od stycznia działa w Trójmieście dwóch dealerów Jaguara i Land Rovera. To nadal tradycyjnie British Automotive Gdańsk i od teraz, o czym już pisaliśmy, także Grupa Zdunek, która dołączyła szlachetne, brytyjskie marki do swojego portfolio premium, składającego się z BMW i DS.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.