- Chcąc zmienić swoje życie, ludzie wpadają na różne dziwne pomysły: rzucają pracę w korporacji, wyjeżdżają w góry, kupują kozy i zaczynają produkować ser. Albo po prostu zmieniają żony na młodsze. A ja chciałem, żeby zamiast uciekać, mój bohater zmierzył się z realiami, w których żyje - mówi o komedii "Król życia" reżyser Jerzy Zieliński. Film wchodzi na ekrany kin 25 września.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.