W zeszłym roku decyzje podatkowe dla mieszkańców Gdańska roznosili pracownicy Spółdzielni Socjalnej "Heca" z Tczewa. Mimo wielu kontrowersji władze miasta zapewniały, że są zadowolone z tej współpracy. Jak się jednak okazało w tym roku, nie będzie ona kontynuowana.
- Bardzo nam przykro z powodu opóźnienia. To zlecenie wiele nas nauczyło. Uważamy, że wywiązaliśmy się z powierzonego nam zadania. Mierzyliśmy się z różnymi nieprzewidzianymi sytuacjami. Dziś już wszyscy mają wynagrodzenia na kontach - pisze do "Wyborczej" Paulina Kremer, członkini zespołu spółdzielni "Heca".
- Nie dostaliśmy na czas pieniądzy za pracę wykonaną w lutym - poskarżyły się nam osoby, które zatrudniły się w Spółdzielni Socjalnej "Heca" do dostarczania druków podatkowych w Gdańsku. Pieniądze właśnie powinny już wpłynąć na ich konto. Mimo wpadek miasto jest zadowolone z eksperymentu.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.