- Akty agresji na państwowym pogrzebie są czymś haniebnym i powinny zostać potępione, tymczasem rządzący próbują je usprawiedliwiać. Konflikt w Polsce będzie prowadził do jeszcze większego podziału i dramatu narodowego - mówi Aleksander Hall.
Na gdańskim Cmentarzu Garnizonowym pochowano w niedzielę Danutę Siedzikównę "Inkę" i Feliksa Selmanowicza "Zagończyka" - żołnierzy wyklętych zamordowanych w 1946 r. przez UB, których szczątki odnaleziono dopiero dwa lata temu. W uroczystościach wzięli udział m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło. Podczas uroczystości zaatakowano zwolenników KOD.
W gdańskiej Kaplicy Królewskiej wystawiono trumny ze szczątkami "Inki" i "Zagończyka". "Żołnierzy wyklętych" przyszło w sobotę pożegnać kilkaset osób.
W niedzielę w Gdańsku odbędą się uroczystości pogrzebowe Danuty Siedzikówny "Inki" oraz Feliksa Selmanowicza "Zagończyka" - "żołnierz wyklętych" zamordowanych w 1946 r. przez UB, których szczątki odnaleziono dwa lata temu. Wezmą w nich udział prezydent Andrzej Duda oraz premier Beata Szydło. Władze Gdańska ostrzegają kierowców przed utrudnieniami komunikacyjnymi.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.