Gdy brzuch zniknął, a dziecka nie było, do akcji wkroczyła pomoc społeczna. Prokuratura ujawnia, że wcześniej prowadzono kilka postępowań wobec ojca Pauliny. Ale je umorzono.

W poniedziałek w Czernikach w powiecie kościerskim znowu jest sennie i cicho. Przed domem rodziny G. nie stoją już samochody, nie widać policji i dziennikarzy. O tym, że coś się tu działo w ostatnich dniach, świadczy jedynie policyjna taśma rozwinięta wokół domu. I trzy znicze postawione przy bramie.

- Ale wciąż jesteśmy w szoku - mówi nam jedna z sąsiadek.

W piątek, 16 września, odnaleziono zwłoki dwóch noworodków, w sobotę odkryto kolejne. Były zawinięte w foliowe worki i zakopane. W sprawie zatrzymano 20-letnią Paulinę G. i jej 54-letniego ojca Piotra G. W niedzielę sąd, na wniosek prokuratury, aresztował ich na trzy miesiące.

Twoja przeglądarka nie ma włączonej obsługi JavaScript

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Pełne korzystanie z serwisu wymaga włączonego w Twojej przeglądarce JavaScript oraz innych technologii służących do mierzenia liczby przeczytanych artykułów.
Możesz włączyć akceptację skryptów w ustawieniach Twojej przeglądarki.
Sprawdź regulamin i politykę prywatności.

Małgorzata Bujara poleca
Czytaj teraz
Więcej