Żarko Udovicić dwa lata temu przychodził do Lechii z wielkimi nadziejami, ale jego pobyt w gdańskim klubie jest pełen wybojów. Nam opowiada o rozczarowaniu odstawieniem go od składu, kłopotach z mięśniem sercowym, łapaniu formy w Kolbudach, braku radości po golu z Wisłą Kraków, relacjach z kolegami i Milosu Krasiciu.
Mija dokładnie rok, od kiedy Żarko Udovicić został odstawiony na boczny tor przez trenera Lechii Gdańsk Piotra Stokowca. Serb, przechodząc z Zagłębia Sosnowiec, liczył, że przeżyje w nowym klubie piękne chwile, póki co jedynym uczuciem może być rozczarowanie. Czy jeszcze dostanie swoją szansę?
Wielkim zaskoczeniem była obecność w składzie Lechii Gdańsk na finałowy mecz Pucharu Polski z Cracovią Żarko Udovicicia. Serb zaliczył asystę przy bramce Omrana Haydarego i dopóki grał na lewej pomocy, spisywał się więcej niż solidnie. Gorzej było, gdy został cofnięty do defensywy.
Epidemia koronawirusa oraz skutkujące tym przerwanie rozgrywek Ekstraklasy uderzyło oczywiście we wszystkich piłkarzy. Jednak dla niektórych obecny stan jest od strony sportowej wyjątkowo niekorzystny. Tacy zawodnicy są również w Lechii Gdańsk.
Skrzydłowy Lechii Żarko Udovicić musiał przerwać treningi podczas zgrupowania zespołu w Turcji. Przyczyną były niepokojące bóle w okolicach klatki piersiowej. Zawodnik jest już po badaniach kardiologicznych.
W sobotę Lechia Gdańsk podejmie na Stadionie Energa Górnika Zabrze (godz. 20). Ani w tym meczu, ani w żadnym innym do końca roku nie zagra zawieszony Żarko Udovicić. Biorąc pod uwagę kontuzję Jaroslava Mihalika zespół został tylko z dwoma nominalnymi skrzydłowymi.
Dwa miesiące bezwzględnej dyskwalifikacji oraz 20 tys. zł grzywny - tak ukarany został przez Komisję Ligi piłkarz Lechii Gdańsk Żarko Udovicić za naruszenie nietykalności sędziego podczas niedzielnych derbów Trójmiasta z Arką Gdynia.
Bez Żarko Udovicicia radzić sobie będą musieli piłkarze Lechii w czterech najbliższych meczach ekstraklasy, m.in. w niedzielnym z Wisłą Kraków (godz. 17.30, Stadion Energa). Serb został zawieszony za faul i czerwoną kartkę w inaugurującym sezon meczu z ŁKS Łódź. - Spodziewałem się trochę niższej kary - przyznaje zawodnik.
Komisja Ligi zdyskwalifikowała piłkarza Lechii Żarko Udovicicia na cztery mecze ekstraklasy. To kara za czerwoną kartkę, którą Serb został ukarany w meczu z ŁKS Łódź (0:0).
Wielki wpływ na przebieg meczu Lechii Gdańsk z ŁKS Łódź miała czerwona kartka dla Żarko Udovicicia, którą Serb zobaczył w końcówce pierwszej połowy. - Takie rzeczy nie mogą się zdarzać, musimy być bardziej odpowiedzialni - mówi trener Piotr Stokowiec. - Zrobiłem błąd, moje szczęście, że koledzy utrzymali remis - przyznaje Udovicić.
- Nasza współpraca z Filipem Mladenoviciem na lewej stronie już wygląda nieźle, a z każdym meczem powinno być jeszcze lepiej. Żartujemy sobie, że jeżeli znajdą się w lidze jacyś rywale, którzy nas zabiegają, to zostawiamy buty i wracamy do Serbii - mówi pomocnik Lechii Żarko Udovicić.
31-letni Żarko Udovicić będzie od nowego sezonu piłkarzem Lechii. Serb podpisał z gdańskim klubem kontrakt do czerwca 2021 roku.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.