Przez trzy tygodnie artyści z Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica oraz Nowego Teatru w Słupsku nie mogli występować na swojej scenie, bo na widowni ktoś rozlał śmierdzącą substancję. To prawdopodobnie efekt próby zablokowania spektaklu "Klątwa" przez środowiska prawicy. Obiekt został posprzątany, wywietrzony, a jego dyrekcja zapewnia, że jest już bliska zatrzymania sprawcy.
Słupska orkiestra Sinfonia Baltica działa już 40 lat. Jej dyrektor Bohdan Jarmołowicz opowiada o jej historii.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.