Z magazynu dowodów rzeczowych słupskiej komendy miejskiej zaginęła odzież ze sprawy adwokat Katarzyny R., podejrzanej o usiłowanie zabójstwa. W tym samym czasie zniknął rower odzyskany od szajki złodziei kradnących w Niemczech.
Śledczy informują, że na ciele zmarłego 57-latka zauważono co najmniej sześć ran zadanych prawdopodobnie nożem. Jedna była w okolicach szyi. Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem w Strzyżynie pod Słupskiem.
Sąd zdecyduje, czy prokuratura w Słupsku zbyt pochopnie zamknęła sprawę utonięcia w morzu 7-letniej Nikoli. Umorzeniu postępowania sprzeciwił się kurator reprezentujący ofiarę. - Czy kilkuletnie dziecko, które byłoby pod właściwą opieką, w ciągu zaledwie kilku sekund zniknęłoby przy samym brzegu morza? - pyta w zażaleniu skierowanym do słupskiego sądu.
Trzech młodych mężczyzn jechało osobowym oplem w kierunku centrum Słupska. Prędkość była zdecydowanie zbyt duża. Auto zatrzymało się na drzewie. Jeden z pasażerów zmarł w szpitalu.
Kobieta zgłosiła się na policję w Słupsku, twierdząc, że zgwałcił ją jeden z policjantów. Funkcjonariusz został zatrzymany. Prokuratura potwierdziła wersję pokrzywdzonej i postawiła zarzuty.
Pracownica słupskiego banku uratowała oszczędności 88-latki. Czujna kobieta nie pozwoliła jej wypłacić 50 tys. zł, które oszuści chcieli wyłudzić metodą na policjanta.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.