Jak informują tureckie media Sivasspor jest zainteresowany pozyskaniem zawodnika Lechii Tomasza Makowskiego. 22-letniemu środkowemu pomocnikowi w czerwcu kończy się kontrakt z gdańskim klubem.
Piłkarze Lechii Gdańsk rozpoczęli w poniedziałek dwutygodniowy obóz przygotowawczy w Turcji. Wśród piłkarzy, którzy w poniedziałek udali się do Antalyi zabrakło m.in. Mateusza Żukowskiego, oraz chorego Conrado. Nie ma również Omrana Haydary'ego, Miłosza Szczepańskiego i Witana Suleamena.
David Stec pozytywnie przeszedł testy medyczne i podpisał kontrakt z Lechią Gdańsk. Będzie on obowiązywał do czerwca 2024 roku. Z zespołem żegna się z kolei Bartosz Kopacz, który wraca do Zagłębia Lubin.
28-letni Hiszpan Jorge Franco Alviz Burgui znajduje się w kręgu zainteresowań Lechii Gdańsk. Zawodnik ten może grać na obu skrzydłach i ma bardzo ciekawe CV, problem w tym, że od półtora roku praktycznie nie grał w piłkę. A wcześniej przez osiem miesięcy leczył zerwane więzadła krzyżowe.
Piłkarze Lechii Gdańsk rozpoczęli przygotowania do rundy wiosennej. Na pierwszym treningu stawiło się 27 zawodników, nie było jeszcze Davida Steca, który przechodził testy medyczne.
27-letni David Stec bedzie nowym zawodnikiem Lechii. Prawy obrońca, który jeszcze w poprzednim sezonie był zawodnikiem Pogoni Szczecin, a ostatnie pół roku spędził w austriackim TSV Hartberg, przechodzi właśnie w Gdańsku testy medyczne.
11 zawodników na trzy pozycje w środku pomocy - takie pole manewru ma na dziś trener Lechii Gdańsk Tomasz Kaczmarek. W związku z tym klub musi podjąć konkretne decyzje na temat przyszłości kilku piłkarzy. Czterem z nich w czerwcu kończą się kontrakty, póki co przedłużył go tylko Egzon Kryeziu.
20-letni Dominik Piła, uznawany za najlepszego młodzieżowca I ligi, od 1 lipca będzie piłkarzem Lechii Gdańsk. Rundę wiosenną obecnego sezonu dokończy w Chrobrym Głogów.
Piłkarze Lechii znaleźli się w czołówce kilku klasyfikacji indywidualnych po rundzie jesiennej Ekstraklasy. Wiodącym zawodnikiem jest w nich Ilkay Durmus, ale jedynym, który znalazł się dwukrotnie na czele jest Zlatan Alomerović, którego w Gdańsku już nie ma.
20-letni napastnik Łukasz Zjawiński do końca obecnego sezonu został wypożyczony do I-ligowej Sandecji Nowy Sącz. To dopiero początek odchudzania kadry Lechii na rundę wiosenną.
Lechia Gdańsk miała w 2021 roku mecze lepsze i gorsze, raz zachwycała kibiców, innym razem ich irytowała. Jednak w jednej konkurencji nie miała sobie równych: żaden zespół ekstraklasy nie zdobył tylu pięknych goli.
Lechia zdecydowała się na transfer Bassekou Diabate, który na ten sezon jest wypożyczony z malijskiego klubu Yeelen Olympique. 21-letni Malijczyk podpisał z gdańskim klubem kontrakt do czerwca 2025 roku.
Głównym punktem przygotowań piłkarzy Lechii Gdańsk do rundy wiosennej będzie styczniowe zgrupowanie w Turcji. W jego trakcie podopieczni Tomasza Kaczmarka rozegrają cztery sparingi z zagranicznymi rywalami, a każdy z nich jest na swój sposób ciekawy.
18-letni Kacper Sezonienko, któremu w czerwcu przyszłego roku kończyła się poprzednia umowa z Lechią, związał się z gdańskim klubem nowym kontraktem. Będzie obowiązywał do czerwca 2025 roku.
18-letni Tomasz Neugebauer został nowym zawodnikiem Lechii Gdańsk. Został pozyskany na zasadzie transferu definitywnego z Ruchu Chorzów i podpisał kontrakt do czerwca 2025 roku.
Michał Buchalik został zawodnikiem Lechii. Bramkarz, który wraca do gdańskiego klubu po 8,5 roku, zastąpi Zlatana Alomerovicia. Serb przeniósł się do Jagiellonii Białystok.
Lechia Gdańsk po rundzie jesiennej Ekstraklasy zajmuje 5. miejsce w tabeli, z niewielką stratą do pierwszej trójki. Długo zanosiło się na lepszy wynik, jednak bilans zysków oraz strat i tak wychodzi na plus.
Za nami walne zgromadzenie akcjonariuszy Lechii Gdańsk. Został m.in. uzupełniony skład zarządu, do którego dołączył Michał Hałaczkiewicz. Z kolei jego miejsce w radzie nadzorczej zajęła Marta Jabłońska.
3,5 roku w Lechii Gdańsk i tylko 24 ligowe mecze. Zlatan Alomerović długo godził się z rolą rezerwowego bramkarza, ale wygląda na to, że tej zimy zmieni barwy klubowe. Jego nowym zespołem ma być Jagiellonia Białystok.
Nie tak wyobrażali sobie zakończenie roku piłkarze i kibice Lechii. Gdański zespół po bardzo słabym meczu w swoim wykonaniu przegrał w Płocku z Wisłą 0:1. - Szkoda, że kończymy rundę w taki sposób - przyznał trener Tomasz Kaczmarek.
Ostatni tegoroczny mecz Lechii był przy okazji jednym z jej najgorszych występów mijających 12 miesięcy. Po koszmarnej grze uległa na wyjeździe Wiśle Płock 0:1.
29 piłkarzy tworzy w tej chwili szeroką kadrę pierwszego zespołu Lechii Gdańsk. - To zbyt dużo. Dla mnie najważniejsze jest, żeby każdy zawodnik, który rano przychodzi do pracy, miał realną szansę na grę. W tej chwili to niemożliwe - mówi trener Tomasz Kaczmarek. Kto zatem zimą opuści drużynę?
W ostatnim tegorocznym meczu Lechia Gdańsk zmierzy się w piątek na wyjeździe z Wisłą Płock. Wygrana oznaczać będzie utrzymanie miejsca na podium na koniec roku, co byłoby naprawdę dobrym wynikiem. Wiadomo już także w zarysie jak wyglądać będą przygotowania do rundy wiosennej.
Minęło 100 dni, odkąd Tomasz Kaczmarek jest trenerem Lechii Gdańsk. Proces, który ma uczynić z niej drużynę zdolną do walki o mistrzostwo, dopiero się zaczął.
Lechia Gdańsk rozgrywa już 14. sezon po powrocie do ekstraklasy, ale od tego czasu jej piłkarze bardzo rzadko sprawiali sobie prezent świąteczny. Tylko trzy razy bowiem kończyli rok zwycięstwem, aż osiem razy przegrywali. Jak będzie w piątek w Płocku?
Lechia Gdańsk w ostatnich czterech meczach ligowych straciła aż 11 bramek, czyli tyle samo ile w 14 poprzednich! - Gole, jakie tracimy w ostatnich tygodniach, są takie proste... To bardzo duży znak zapytania, dlaczego tak się zachowujemy - mówi trener Tomasz Kaczmarek.
Bramkarz Lechii Gdańsk Dusan Kuciak wychodzi do dziennikarzy tylko po przegranych meczach. Po porażce z Jagiellonią Białystok 1:2 Słowak wręcz kipiał wściekłością. - Chcemy być mocnym zespołem, pracujemy nad czymś, a my tracimy takie głupie bramki. Po pierwszym golu miałem ochotę kogoś zabić!
W ostatnim tegorocznym meczu na własnym stadionie Lechia Gdańsk przegrała z Jagiellonią Białystok 1:2. Podopieczni Tomasza Kaczmarka po raz piąty z rzędu jako pierwsi tracili gola, ale tym razem losów spotkania odwrócić im się nie udało.
Flavio Paixao jest w tym sezonie jednym z najbardziej wydajnych piłkarzy Lechii Gdańsk. Zdobył już pięć goli i jest coraz bliżej wymarzonego "Klubu 100", ale przy okazji trochę niespodziewanie stał się także królem asyst. Ma ich w tej chwili sześć, najwięcej ze wszystkich piłkarzy ekstraklasy.
30 stycznia, w śnieżnych warunkach, Lechia Gdańsk rozegrała swoje pierwsze tegoroczne spotkanie ligowe, a rywalem była Jagiellonia Białystok. Meczem z tym samym zespołem pożegna się w sobotę ze swoimi kibicami, a aura będzie równie zimowa. Zresztą mroźna pogoda mocno skomplikowała w tym tygodniu proces treningowy.
- Zawsze lubiłem grę na prawej obronie, tu mogę pokazać inne atuty, niż grając w centrum defensywy - mówi piłkarz Lechii Bartosz Kopacz, który w ostatnim meczu z Rakowem Częstochowa bardzo udanie zastąpił Mateusza Żukowskiego.
Pięć goli, cztery asysty, sześć asyst drugiego stopnia - to dorobek w obecnym sezonie zawodnika Lechii Ilkaya Durmusa. Gdański klub tak dobrego transferu nie przeprowadził od dłuższego czasu, Turek jest jedną z rewelacji rundy jesiennej Ekstraklasy.
Lechia Gdańsk po świetnej w swoim wykonaniu drugiej połowie pokonała Raków Częstochowa 3:1. - W przerwie powiedzieliśmy sobie, że nawet z tak mocnym rywalem możemy zagrać na naszych warunkach i mamy 45 minut, żeby to pokazać. To dla nas bardzo ważny krok, który na pewno pomoże w rozwoju drużyny - mówił po spotkaniu trener Tomasz Kaczmarek.
Piłkarze Lechii znów odwrócili losy meczu, w którym jako pierwsi stracili gola. Po pierwszej połowie Raków Częstochowa prowadził 1:0, jednak w drugiej części gdański zespół wbił trzy bramki, a bohaterem spotkania był Ilkay Durmus.
- Na razie nie wchodziłem zbyt intensywnie w temat zimowych transferów, jednak na pewno nie będzie żadnej rewolucji. Chłopaki robią w tej chwili zbyt dobra robotę, żeby wykonywać jakieś pochopne ruchy - mówi trener Lechii Gdańsk Tomasz Kaczmarek.
Lechia Gdańsk po lekcji udzielonej jej w ostatniej kolejce przez Pogoń Szczecin w sobotę znów stanie naprzeciw czołowej drużyny ligi - zmierzy się z Rakowem Częstochowa. W zespole jest trochę problemów zdrowotnych, związanych m.in. z zakażeniami koronawirusem. Wiadomo również, że na ławce rezerwowych mecz rozpocznie Mateusz Żukowski.
W meczu na szczycie Ekstraklasy Pogoń Szczecin rozgromiła Lechię 5:1 i w tabeli zamieniła się z nią, zostając wiceliderem. - Mieliśmy olbrzymią motywację, żeby zagrać jak równy z równym, ale na dziś nie jesteśmy na to gotowi - przyznał po spotkaniu trener gdańskiego zespołu Tomasz Kaczmarek.
W meczu na szczycie Ekstraklasy na boisku istniał tylko jeden zespół. Pogoń Szczecin rozgromiła Lechię Gdańsk 5:1, a mistrzem ceremonii był Kamil Grosicki, który rozegrał fenomenalne spotkanie, choć zaczynał je na ławce rezerwowych.
- Żeby mieć szanse na zwycięstwo z Pogonią, musimy wejść na poziom, na jakim za mojej kadencji jeszcze nie byliśmy. Nasz sobotni rywal to drużyna, która jest pod każdym względem gotowa na zdobycie mistrzostwa Polski, my taką dopiero chcemy się stać - mówi trener Lechii Tomasz Kaczmarek
Jeszcze w sierpniu tego roku Tomasz Kaczmarek pracował w Pogoni, teraz jako trenera Lechii Gdańsk czeka go sentymentalny powrót do Szczecina i pojedynek z Kostą Runjaiciem. - Praca z nim była dla mnie ciekawym doświadczeniem, ale ani ja nie jestem jego uczniem, ani on moim mistrzem - przyznaje szkoleniowiec gdańskiego zespołu.
Copyright © Wyborcza sp. z o.o.